Przysięga poety (przekład wiersza M. Somuah)

Autor: Piotr Balkus, Gatunek: Poezja, Dodano: 13 sierpnia 2011, 23:45:29

 

 

 

 

 

Będę pracował tak, jak mi na to zdrowie pozwoli,

będę pisał, kiedy moje serce coś poruszy,

będę się uśmiechał, przez cały czas, do innych dusz,

będę miłował językiem sztuki, piękna i troski,

będę poruszał się ścieżkami życia

ze światłem bijącym z wnętrza mojej jaźni,

będę okazywał miłosierdzie, głosił szlachetność

i oddam całego siebie temu jednemu słowu, "Pokój".

 

 ________________

 

The Oath Of The Poet

 

I will work, as my health permits me
I will write, as and when my heart is inspired
I will smile, that all day, into others souls
I will love with the language of art, beauty and care
I will drive through the paths of life,
with the light of my mind’s eye

I will show mercy, preach nobility,

and offer my whole being to that one word, “Peace”. 

 

____________

 

* Michael Kwaku Kesse Somuah (poeta z Ghany)

 

Komentarze (16)

  • Wiersz Michaela nie jest prawdopodobnie perfekcyjny językowo, ale czy to ważne?

    • Ola ;)
    • 14 sierpnia 2011, 00:23:53

    Nie. :))

  • Fajne:)

  • Jeśli ktoś chciałby wytknąć jakieś błędy, to śmiało. Mój angielski też nie jest perfekcyjny.

    • Ola ;)
    • 14 sierpnia 2011, 00:51:06

    Hmm... a może ''kroczył''? Wiem, że w tym wypadku powinno być w sumie ''go'', ale chyba bardziej pasuje do pozostałych niż ''poruszał się''. Chociaż to drobiazg.

  • Tyle że tam jest "drive", a nie "move", czy "step", więc kroczył raczej odpada. Ruszać się jest bliższe.

  • Albo "go", maasz rację, Oliwio. Przemyślę to.

  • Myślę że to byłoby dobre: "Będę przemierzał ścieżki życia".

    • Ola ;)
    • 14 sierpnia 2011, 01:03:07

    Właśnie o to mi chodziło. Mój pomysł jest niezupełnie dosłownym tłumaczeniem, ale przecież angielskich zwrotów nie można traktować tak...''twardo''. Czasem trzeba dać sobie spokój z podstawowym znaczeniem.

    ''Przemierzał'' jest najlepsze. Tak. Bliskie ''drive'' i brzmi lepiej niż ''poruszał''.

  • No i "przemierzał" jest bliższe "drive" niż "kroczył". Bo "kroczył" ma odniesienie do kroków - a "przemierzał" bardziej do jazdy.
    Ja raczej jestem purystą translatowym... Uważam że przekłądu nie można zmiękczać za bardzo.

    • Ola ;)
    • 14 sierpnia 2011, 01:24:33

    Tak? To weź pierwszy z brzegu artykuł i wrzuć do translatora w necie. Przetłumaczy najdokładniej. Co wyjdzie? Makabra.
    Albo inaczej. Weź rymowany angielski wiersz/dramat i przetłumacz w ten sposób na polski. Nie ''zmiękczysz'', ale czy zachowasz formę? Wątpię.

    Oczywiście nie twierdzę, żeby zaraz wszystko traktować luźno i nie przejmować się stylem autora. Trzeba znaleźć złoty środek. Jak we wszystkim. :))

  • Obowiązkowa przysięga. Bądź nadobowiązkowy manifest, pewnie też jak najbardziej (jak to pokój) potrzebny, zwłaszcza jak gdzie, nawet jeżeli gdzieś tam, to jest tutaj, tylko że wcześniej czy później. Bo wszędzie jest tak samo, jakoż było albo będzie.

  • Ależ zagmatwany komentarz kolegi nade mną. :)
    Piotrze, udany przekład. :)
    Pozdrawiam.

  • A zwłaszcza pokój z widokiem na zieleń... I, żeby liściom było wietrznie...

  • pomijając patetyzm zaserwowany przez samego Michaela - to tłumaczenie jest tak dosłowne, że aż boli...

  • teraz przeczytałam: "#

    "Ja raczej jestem purystą translatowym... Uważam że przekładu nie można zmiękczać za bardzo". A sam wcześniej piszesz, że "Wiersz Michaela nie jest prawdopodobnie perfekcyjny językowo, ale czy to ważne?" dla Ciebie podobno tak.

    czasem nawet utwory poetyckie, przetłumaczone zbyt dosłownie nie wnoszą nic nowego po przekładzie "na nasze". Szkoda czasu, radzę się trochę ugiąć :).

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się